poniedziałek, 20 sierpnia 2012

GDZIE JEST JULEK?

 Tak tak! Tam jest Julek.
Uczy się pilnie i szybko! 
Ma super trenera i dużo odwagi.
 I do tego wspiera Tatę.
JA NIE MIAŁEM TYLU KŁOPOTÓW!
ILE RAZY UPADAŁEŚ?
MOŻE MIAŁEŚ ZŁEGO TRENERA?
WIESZ, TAK TRZEBA TRZYMAĆ RÓWNOWAGĘ! O TAK, TAK! WIDZISZ? ROBISZ ZWROT I JUŻ!
A DLACZEGO, A DLACZEGO, A DLACZEGO...?

Mam nadzieję, że przyśni Mu się deska :).
Jest nam bosko. Chwilo trwaj! Jutro ciąg dalszy przygody z żaglem :).

niedziela, 12 sierpnia 2012

SETA

Niestety nie nasza :(.
Rok dogoterapii dał Julkowi bardzo dużo.
Ja coraz poważniej myślę, że mógłby, że powinien mieć takiego przyjaciela. Ostatnio nawet psie plany były bardzo poważnie rozpatrywane. Na razie na wybraniu rasy stanęło.
Z Setą spotykamy się na kajakach.
BĘDĘ ZA NIĄ TĘSKNIŁ - było wracając do domu.

piątek, 10 sierpnia 2012

WEEKEND

Właśnie usiadłam po całym tygodniu pracy na drugiej zmianie i, jakby to powiedzieć, wymiękam. Padam, obiecuję sobie, że jutro zero pośpiechu, luz, totalne obijanie (tak, teraz tak gadam ;)). Sobota we dwoje, a niedziela we troje ).
Poniżej trochę z minionego weekendu. Byliśmy, towarzyszyliśmy Tacie i zwiedzaliśmy.
W czasie kiedy Tato dyżurował my jeździliśy tramwajami (spełnione pragnienie :)) i nawet zaliczyliśmy kino (tym razem repertuar trafiony!).
Było też zoo. A główną atrakcją w zoo był park linowy. Po przejściu początkowego odcinka było: TO MOŻE JA ZREZYGNUJĘ? i O NIE NIE NIE! JAKIE TO TRUDNE! O JUŻ WIDZĘ SKRÓT! Ufff! Ja zmęczyłam się samym  patrzeniem. Jednak trasa zaliczona cała i to nawet dwukrotnie :).
 No a tutaj to już pełen relaks :)
Było bosko. Pozdrawiamy Poznań!

poniedziałek, 30 lipca 2012

POSZEDŁ NA PÓŁKOLONIE

Od dziś Julko zaczął tygodniowe półkolonie w nowootwartym przedszkolu. Pani znana, miejsce tyle o ile, ładnie, miło, kolorowo, ale sentyment do starego pozostaje.
JA CHCĘ DO SWOJEGO STAREGO PRZEDSZKOLA, ALBO LEPIEJ DO STAREGO I NOWEGO.
No tak! ;) A my główkujemy gdzie Mu będzie lepiej. Choć czasu praktycznie już brak. Ciężko! 
 A wczoraj był 29-ty dzień miesiąca (tak! ciągle odliczam te miesiące ;)) i z tej okazji był tenis po raz pierwszy, i frytki - też po raz pierwszy (nasz mały sukces :))) hip hip...).

piątek, 27 lipca 2012

ZOO SAFARI





Bardzo lubimy to miejsce. 

środa, 25 lipca 2012

UMÓWILI SIĘ NA HULAJNOGI

 Całe spotkanie hulajnogi przeleżały, mamy przegadały, a chłopaki super się skumali :).

wtorek, 24 lipca 2012

RUSZYŁ NA DWÓCH

W niedzielę odkręciliśmy kółka boczne i przez pół godziny było: TATO! TATO! TRZYMAJ! NIE PUSZCZAJ!
A po chwili: NIE NIE NIE! JA SAM!
Rusza, hamuje, skręca, podjeżdża pod krawężniki. Ach jak fajnie :).
I tak jak bardzo nie chciał słyszeć o dwóch kółkach, tak teraz jest z siebie bardzo dumny.
I jakże dumnie jest mijać się z rowerzystą na BIG ROWERZE.

piątek, 20 lipca 2012

TĘSKNIMY

Wróciliśmy. Od trzech dni wspominamy i tęsknimy. Wczoraj usłyszałam: CIĄGLE MYŚLĘ O MICHALE. BARDZO ZA NIM TĘSKNIE.
Dziś: O PATRZ MAMO! TEN CHŁOPIEC MA WŁOSY JAK MICHAŁ!
A ostatniej nocy na wakacjach: TO NAJGORSZA NOC W MOIM ŻYCIU.
I ani troche się nie dziwię, bo ja też tęsknię.
Tęsknię za plażowymi zabawami:

 za zatoką, za widokiem desek z żaglami, za latawcami, rowerkami wodnymi:

 za porankami z Mateuszem:
 za piłką i planszówkami z Michałem:

 za portem i za holownikiem Franusiem:

 za wyścigówkami:

 za Kubą:
 za rowerowymi wycieczkami:

Ach! Było iście wakacyjnie! I tylko pocieszające jest to, że za miesiąc bedzie powtórka. Wracamy do Michała!

piątek, 29 czerwca 2012

CZAS ODPOCZĄĆ

Było pożegnanie, były dyplomy, były łzy (Julko z wielkim wzruszeniem żegnał swoje przedszkole, panie, kolegów i pieski), więc teraz czas na wakacje.
Ruszamy za kilka godzin. Chłopaki śpią, a ja po posileniu swego ducha i ciała idę dalej pakować. Tak! Jak zwykle nie widać końca tego.
Pozdrawiam!

wtorek, 26 czerwca 2012

STEMPELEK

Tak jak wcześniej Julko odmawiał ostemplowywyania po lekcjach angielskiego, tak dziś poprosił o stempelek już na samym początku. Przełamanie nastąpiło. :) Szkoda tylko, że dziś był to ostatnia lekcja. A więc był stempelek  i był też dyplom.

sobota, 23 czerwca 2012

DLA TATY

Z buziakami i dla wspomnienia ostatniej niedzieli.
I małe migawki z dzisiejszego piknika przedszkolnego, który chyba trochę przerósł Julka oczekiwania. Na szczęście humor poprawił się po loterii.
Za rok to Ty Tato wyskakujesz na środek sceny krecąc pupą w rytm pana Witka i walczysz o los dla Syna ;).  

niedziela, 17 czerwca 2012

BRONILIŚMY

Niestety nie udało się :(. Julko kibicem stał się wielkim. Pierwszy mecz Polski oglądaliśmy i kibicowliśmy z innymi na rynku naszego miasta. Faul przeżyty był strasznie.
Dziś oglądaliśmy już spokojniej we dwójkę. Po pierwszej połowie Julek pełen nadziei poszedł spać.

sobota, 16 czerwca 2012

UWIELBIAM

Uwielbiam kiedy moje Dziecko tak pracuje.
Wspólne poranki dają nam większe możliwości w tym temacie. Ostatnie dwa były bardzo udane :).
No i w przedszkolu tez usłyszałam, że Julek manualnie bardzo poszedł do przodu. Hurra!
A jutro już będzie Tata, o czym Julko dziś z radością oświadczał wszystkim wokół z balkonu. :) 

środa, 13 czerwca 2012

NA DOBRANOC

Dobrze jest wybrać się na kałuże
 i odtańczyć sprężynkowy taniec :).
A przed zaśnięciem usłyszeć komplement od Syna:
IDEALNE MASZ WŁOSY. TAKIE IDEALNE JAK TY.
Dobrej nocy! :)

niedziela, 10 czerwca 2012

CZTERY DNI TLENOTERAPII

Tego potrzebowaliśmy. Wolny czas, dobre towarzystwo, dobra pogoda.
I Julek śpiący do 9.30 każdego wolnego ranka :). Cud, miód, malina! :)


sobota, 2 czerwca 2012

URODZINY

Za nami miły czas. Świętowaliśmy urodziny przed 29. maja, świętowaliśmy 29. maja i trochę jeszcze po :).
Julko kończył 4 lata pełen dumy i szczęścia.

piątek, 25 maja 2012

MAMA Z LODAMI...

"Mama z lodami, mama z kanapką, lecz najpiękniejsza jest mama z tatą!"
To nasz wieczorny repertuar po dzisiejszych występach Żabek, Kwiatków, Motylków i naszego Boćka :). 

Kochane są te Przedszkolaki! Śpiewające, recytujące, tańczące i z iskierkami  w oczach wpatrzone w swoich rodziców.
Było pięknie.

sobota, 19 maja 2012

NA DESKACH TEATRU

Na tychże deskach miało dziś miejsce uroczyste podsumowanie nauki angielskiego w Helen Doron. Najmłodsi odśpiewali i odtańczyli cudnie, starszaki miały do pokazania i powiedzenia więcej.
JA CHCĘ JESZCZE NA SCENĘ! Dwie piosenki to stanowczo mało. Za rok ma być więcej :).

 Julko na scenie jak ryba w wodzie.
A co robią aktorzy kiedy są oklaskiwani? Ukłony! Oczywiście kłaniają się w pół :). Julek kłaniał się , kłaniał, kłaniał... Po pierwszej piosence został sam na scenie i ciagle się pięknie kłaniał. :) A ja się popłakałam. :)

środa, 16 maja 2012

PO BILANSIE 4-LATKA


TO TERAZ BĘDĘ JUZ MIAŁ 5 LAT? Bardziej z przekonaniem niż zapytaniem.
W tym wieku to ważne - im więcej tym lepiej :). 
Tak ważne jak urodziny, na które bardzo ważnym okazało się rozdawanie zaproszeń. :)  

sobota, 12 maja 2012

NA NIEPGODĘ

JADĘ JAK KURCZAK NAPĘDZANY!
:)
No i ten kurczak absolutnie nie chciał opuścić lokalu.

WOLNE NASZE

KIEDY BĘDZIEMY MIEĆ WOLNE?
To znaczy?
NO KIEDY MAMA NIE PÓJDZIE DO PRACY, TATA NIE PÓJDZIE DO PRACY I JA NIE PÓJDĘ DO PRZEDSZKOLA?
Takie wolne było wczorajsze popołudnie :). Wspaniałe!
Buziaki dla Taty, który już wolnego nie ma.

czwartek, 3 maja 2012

CZY JUŻ CZWARTEK?

Dziś rano z niedowierzaniem Tato Julka zadał to pytanie. O nie! Niestety już czwartek. A nam tak dobrze. Czemu nie można zatrzymać czasu? Albo chociaż go trochę przyhamować.
Niżej trochę  z naszego byczenia :). Wspaniałego byczenia!



Pozdrawiamy majowo!